Strona główna » Prawnicze życie na fejsie, czyli Lex.pl
A A A
Drukuj

Prawnicze życie na fejsie, czyli Lex.pl

27.11.17

Należący do Wolters Kluwer Polska facebookowy profil www.facebook.com/lexpl gromadzi już ponad 42 tys. użytkowników. O tym, dlaczego warto go obserwować, mówi jego administrator, Adam Studziński.

articleImage: Prawnicze życie na fejsie, czyli Lex.pl Własne

- Wygląda na to, że prawnicy zamiast pracować, siedzą cały dzień na fejsie.
- Myślę, że korzystają z Facebooka nie częściej niż inni. Tak to już dziś jest - masz chwilę, to wyjmujesz smartfon i...
- ... tracisz czas.
- Tracisz albo i nie. To od ciebie zależy, czy dasz go sobie ukraść. Każdemu pewnie zdarza się mieć fejsbukowego kaca. Niepostrzeżenie mija godzina, dwie - a ty łapiesz się na tym, że nic nie zrobiłeś, tylko skrolowałeś ekran. Co innego, jeżeli do swojego informacyjnego „subświata", jak to określa socjolog, prof. Tomasz Szlendak, dopuścisz tylko treści wartościowe.
- Takie jak te z profilu Lex.pl?
- Ha, ty to powiedziałeś, ja z grzeczności nie zaprzeczę.
- O czym więc można przeczytać na tym profilu?
- Wybieram najciekawsze teksty z serwisów internetowych Lex.pl i Kancelaria.lex.pl. Przede wszystkim są to omówienia orzeczeń, pisane przez naszych redakcyjnych ekspertów - praktyków sądowych. To również zapowiedzi zmian w prawie, omówienia tych zmian, komentarze, wywiady, tematy z życia branży, ciekawostki. Redakcja wspomnianych serwisów stawia na unikalne treści, i tych materiałów jest coraz więcej. A ja, wiedząc, że zainteresują one odbiorców, wstawiam je na profil, ciekawym postem dodatkowo zachęcając do kliknięcia.
- Klikają?
- Oczywiście. To są zajmujące, chociaż trudne, specjalistyczne treści, które najlepiej docenią właśnie praktycy. Te materiały mogą nie tylko zaciekawić, ale i być pomocne w codziennej pracy, inspirować, podpowiadać. Użytkownicy klikają i komentują, merytorycznie - co bardzo mnie cieszy. Wracając zaś do przeglądu treści profilu, mamy tam też reklamy.
- Reklamy? Czy mówiąc to, nie robisz profilowi antyreklamy?
- Skądże. Poprzez profil informujemy o ciekawych promocjach, takich gorących okazjach - chociażby w księgarni Profinfo.pl. Przykłady z ostatnich dni: poszukujesz zbioru przepisów z prawa karnego, i masz - dowiadujesz się, że jest promocja - akurat dziś, tylko dziś 50% rabatu! Czy nie warto? Albo potrzebujesz książek do pracy. I tak je musisz gdzieś kupić - a tu wyskakuje ci inna promocja - za zakupy w tym tygodniu dostaniesz bilet do kina. Czemu nie skorzystać? Czy nowości - dowiadujesz się o nowym komentarzu do rozporządzenia RODO - kupujesz go pierwszy i jesteś obeznany z tematem przed konkurencją. Co ważne, reklamujemy tylko produkty dla prawników - książki, produkty elektroniczne, szkolenia - a nie dajmy na to samochody, słodycze czy wycieczki. Dlatego te reklamy są ciekawe, a nie irytujące.
- Nie pozostaje nic innego, jak zaprosić prawników, którzy jeszcze tego nie zrobili, do obserwowania profilu Lex.pl.
- Ok, lubię to! A tych, którzy wolą ćwierkać, zapraszam na nasz prawniczy profil na Twitterze: twitter.com
- Dziękuję za rozmowę!
Rozmawiał Jacek Górski.

Adam Studziński - specjalista ds. komunikacji i marketingu w mediach społecznościowych, PanieAdamie.pl

27.11.17
Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: Wolters Kluwer Polska SA
Zapisz się na newsletter
Serwis Pomocy
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE